OCZAMI ALEXA
Stałem przed blokiem Justyny i zastanawiałem się czy wejść, kiedy dostałem od niej smsa. Postanowiłem porozmawiać z Justin przez telefon. Powiedziała, że chce spróbować… Wtedy już się nie wahałem. Poszedłem prosto do jej mieszkania.-Napijesz się czegoś? – zapytała.
Byłem tak bardzo szczęśliwy. Miałem ochotę na drinka i choć Jus nie pije, dla mnie zrobiła wyjątek. Nie chciałem mieć na nią złego wpływu, ale z drugiej strony, to był tylko mały drink… Zaproponowałem, żebyśmy oglądnęli film. Justyna znalazła jakiś horror, ale po godzinie oglądania zauważyłem, że to był zły pomysł. Przytuliłem ją i chciałem pocałować, ale ona była pierwsza! Nie sądziłem, że Jus tak szybko o wszystkim zapomni i będzie jak dawniej , a nawet lepiej, bo naprawdę. Całowaliśmy się na leżąco, a kiedy już nad sobą zapanowałem, zacząłem się śmiać. Justyna do mnie dołączyła. Byliśmy trochę pijani.
OCZAMI JUSTYNY
-To mój tata! – powiedziałam i dałam Alkowi znak, żeby się schował.Pobiegłam do drzwi.
-Hej tatku, ale mnie przestraszyłeś.
-Cześć słonko. Ja?
-No… Oglądałam horror i wiesz… drzwi, które same się otwierają…
-Nie oglądaj ich więcej – mrugnął okiem.
Przeszliśmy do salonu. Na szczęście Olka już nie było.
-Chyba pójdę do siebie – ucałowałam ojca w policzek i poszłam do swojej sypialni.
OCZAMI ALEXA
-To mój tata – powiedziała Justyna trochę przerażonym głosem.Zacząłem szukać jej pokoju. Najpierw wpadłem do sypialni jej ojca, ale za drugim razem trafiłem do zakątka Jus. Był to skromny pokoik, ale za to przytulny. Kremowe ściany, na jednej tapeta w czerwone róże. Białe meble, toaletka i łóżko. Pościel w czerwone kwiaty. Była też niewielka, kremowa sofa. Usiadłem na niej wygodnie i czekałem na moją dziewczynę. Po chwili się pojawiła.
-Uff… - zamknęła z ulgą drzwi.
OCZAMI JUSTYNY
-Chyba musisz tu przenocować. Tata zwykle chodzi do kościoła na 7:00, więc wtedy spokojnie będziesz mógł wrócić do domu – poinformowałam Olka.-Ok. Napiszę mamie smsa, że śpię u kolegi.
-Heh. Fajny ze mnie kolega, nie ma co.
-Najlepszy – przytulił mnie.
-Śpisz na kanapie – odsunęłam się od niego.
-Tak, wiem – uśmiechnął się do mnie szeroko. – To… Co robimy?
-Masz – rzuciłam mu koc i małą poduszkę, które wydobyłam z szafy.
-Dzięki.
-Jestem trochę zmęczona… - przerwałam, bo Alex zaczął mnie całować.
-Dobranoc – powiedział kiedy już przerwaliśmy.
-Dobranoc kochanie.
Długo leżałam i nie mogłam zasnąć. Alex już chyba spał, albo udawał. Zasnęłam dopiero coś po północy.
***
Obudziłam się o 7:45. Alka już nie było. Na sofie leżał poskładany koc, poduszka i jakaś kartka. Pisało na niej: „Dzięki za wspaniały wieczór i noc. Twój tata wyszedł już do kościoła, a Ty spałaś i nie chciałem Cię budzić. Spotkajmy się zaraz po Mszy św. wieczornej. Twój Alex ;* <3”
***
Nie miałam pomysłu na tamtą niedzielę. Po długich rozmyślaniach postanowiłam odnowić kontakty z Jane i Angi. Bardzo mi ich brakuje. Miałam w telefonie zapisane ich numery, ale podejrzewałam, że już dawno zmieniły. Otworzyłam laptopa i spróbowałam połączyć się z Jane przez Skype’a. Wyglądało na to, że też surfowała w Internecie. Na ekranie monitora pojawiła się jej sylwetka.-Jejku! Jane! Nic się nie zmieniłaś! – powiedziałam zdumiona.
-Justyna?
-Tak, nie poznajesz mnie?
-Justin! Hi! Wow… You don’t know… Znaczy się, nawet nie wiesz jak za Tobą tęsknimy razem z Lilly.
-Where is she? Heheh, gdzie ona?
-Czekaj! Zaraz do niej napiszę – usłyszałam jak Janka klika. – Jus! Jak Ty się zmieniłaś! Schudłaś!
-No wiesz, wzięłam się w garść.
-A my z Lilly nadal szalejemy. Jakoś nie zależy mi na wyglądzie.
-No… wiesz. Mam chłopaka i muszę jakoś przy nim wyglądać.
-Serio?! Ja nie mogę! Kurde! Muszę przyjechać kiedyś do Polski.
-Koniecznie! A co tam u Was słychać?
-Londyn! – krzyknęła. – Nom. Chciałyśmy się z Tobą już wcześniej skontaktować, ale nie odpisywałaś na smsy i pomyślałyśmy, że zmieniłaś numer…
-A właśnie. Podaj mi swój i Angi – sprawnie zmieniłam temat, nie chciałam wracać do przeszłości.
-Okej, wyślę Ci przez Skype’a tekstem.
-Dzięki.
-A Ty wyślij mi Twój.
-Już.
-To teraz smsujemy. Heh.
-Heheh – ucieszyłam się, że odzyskałam przyjaciółki.
-Jaki on jest? Jak ma na imię?
-Mój chłopak? To Alex. Jejku… Mam Ci tyle do opowiedzenia.
-Dajesz. Mam dużo czasu – usłyszałam w tle Angi. – O! Lilly już przyszła.
-Justin! – Angi ucałowała kamerkę. – Vas happenin? – spojrzała na Jane, która udawała zirytowaną.
-Listen! Justyna właśnie opowiada o Alexie, jej chłopaku.
-O… - zatkało Angi.
-To mega przystojniak… - zaczęłam.
Opowiedziałam im wszystkie moje przygody. Począwszy od Tomka, przez spotkanie Alka, do dnia dzisiejszego. Oczywiście nie ominęłam Sylwii. Poprosiły o numer telefonu do niej, a ja napisałam smsem do Szylwusia numery Janki i Angeli. Potem one mówiły mi o tym jak planowały wejść na koncert 1D bez biletów (miały kupić, ale się wyprzedały, no i oczywiście im się to nie udało). W ogóle opowiedziały mi większość swoich wybryków. Siedziałam przed laptopem dobre 4 godziny.
-Sorka dziewczyny, u mnie 17:00 i muszę się zbierać do kościoła.
-Ach, no tak. A potem randka… - powiedziała Lilly i obie z Jane się zaśmiały.
-Jej! Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę – powiedziała Janina. – Ja chcę do Polski.
-Ja też! – poparła Angi.
-A ja do Londynu… - powiedziałam. – Zabrałabym ze sobą Alka. Heheh.
-Ok. To papa. Szykuj się, szykuj – powiedziała Lilly.
-Buziaczki – wysłałam im całuski.
-Papapa – powiedziały równocześnie i pomachały.
Zamknęłam komputer i poszłam do łazienki. Nałożyłam maleńką warstwę pudru, trochę różu na policzki, eye-liner, tusz i błyszczyk. Potem ubrałam białą bokserkę i kremową spódnicę od pasa do pół uda. Założyłam czarne baleriny, wzięłam torebkę na długim rzemyku w tym samym kolorze i szary sweterek. Kiedy byłam gotowa, zostało mi 20 minut. W sam raz na dojście do kościoła. Mieliśmy się spotkać na miejscu, ale kiedy wyszłam przed blok ,Olek już tam czekał.
-A Ty co tu robisz? – zażartowałam.
-Cześć kochanie – pocałował mnie.
Całą drogę trzymaliśmy się za ręce… W kościele też. Staliśmy z tyłu.
***
Kiedy wyszliśmy ze świątyni, poszliśmy do jakiejś restauracji.-Dlaczego chciałeś się spotkać w kościele? Drink i kościół? Trochę dziwne połączenie.
-Wczoraj byłaś pijana. Nie wiem, czy pamiętasz, ale o mało nie wylądowaliśmy w łóżku.
-Pamiętam, że oglądaliśmy film, a potem przyszedł mój tata i musiałeś spać na sofie.
-A pomiędzy filmem i tatą dużo się działo… Nie chcę mieć na Ciebie złego wpływu…
-Nie masz.
-Nie pijesz, a wczoraj…
-Sama chciałam – położyłam palec na jego ustach.
-Koniec z piciem. Ty nie pijesz, to ja też – ujął moją dłoń.
-Nie chcę Cię ograniczać…
-Sam tego chcę – pocałował mnie.
Zjedliśmy kolację, a potem poszliśmy do Alka. Przedstawił mnie swoim rodzicom i zaprowadził do pokoju.
-Masz miłych rodziców. Znaczy… Mamę i ojczyma…
-Mój tata już dawno wyjechał do Ameryki. Założył tam nową rodzinę. O mnie i mamie pewnie już nie pamięta… Ale Derek jest fajniejszy. To mój najlepszy przyjaciel. Mówię mu wszystko.
-To masz fajnie. Ja dopiero dziś odnowiłam kontakt z moimi przyjaciółkami. Z tatą nie pogadam, mama daleko stąd, więc do tej pory wszystko przemilczałam.
-Nie zazdroszczę. Ale… Teraz masz mnie… - zaczęliśmy się całować.
Później okazało się, że Alek kiedyś jeździł na desce. Dał mi kilka lekcji. Znalazłam też jego skate’ówkę. Robiliśmy wspólne fotki, dużo rozmawialiśmy… Teraz wiem o nim już chyba wszystko.
***
O 21:00 Olek odprowadził mnie do domu. Pocałowaliśmy się jeszcze na pożegnanie. To był długi całus. Kiedy już się od siebie odsunęliśmy, zobaczyliśmy, że obok nas stoi mój tata.-No już, dość tych czułości – powiedział.
-Do widzenia panu – rzekł Alek do taty. – Papa – posłał mi buziaka.
-Cześć – zrobiłam to samo.
******************************************************************************************************
trochę długo musieliście czekać na ten rozdział, ale zrozumcie - wakacje ;DD w sobotę jadę na Bieszczady i nie wiem, czy dodam przed, ale na pewno po ;) dzięki za komentarze i mam nadzieję, że nadal będziecie je umieszczać pod moim 'opowiadaniem' (jeśli można to tak nazwać^^) <3
Brak mi słów :) To jest cudne, rewelacyjny i wgl. naj <3 Czekam na nn ;*
OdpowiedzUsuń+ Serdecznie zapraszam na nowy rozdział na http://4ever-onedirection.blogspot.com/
Ojojoj dawno tu nie byłam przez ten obóz i tak dalej. Haha ale teraz nadrabiam zaległości. Więc tak rozdział Zajeb***y i hah rozwaliło mnie to jak Jane i Lilly mówiły po angielsku, co drugie słowo myliło im sie.
OdpowiedzUsuńzapraszam na nowy rozdział na http://4ever-onedirection.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńHeej :D Kiedyś czytałaś naszego bloga z imaginami o 1D, ale Ada wyjechała do USA i blog został zawieszony. Ada już wróciła, więc blog znowu rusza! Nowe imaginy! Nowa ankieta! Chcesz zobaczyć na blogu imaginy z Justinem Bieberem? Zagłosuj w ankiecie! Zapraszam do czytania naszych imaginów ---- >http://gotta-be-one-direction.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńzapraszam na:
OdpowiedzUsuńhttp://4ever-onedirection.blogspot.com