***
Właśnie siedziałyśmy na sofie w pokoju Jane i marzyłyśmy o wspólnych wakacjach w górach, kiedy zadzwonił dzwonek do drzwi. Szybko zbiegłyśmy na parter i ujrzałyśmy mamę Angi stojącą z walizkami w rękach na progu. Przez łzy oznajmiła, że straciła pracę, dom i musi razem z Lilly wyjechać do Londynu, gdzie zamieszkają w mieszkaniu znajomej. Jest to ostatnia dla nich deska ratunku. Za godzinę miały samolot więc nie było wiele czasu na pożegnanie. Przez kolejne pół godziny wspominałyśmy najlepsze chwile spędzone razem, cykałyśmy wspólne fotki i płakałyśmy. Nawet nie zauważyłyśmy kiedy zegar wybił 15:30.
–Dziewczynki! – zawołał tata Jane. - Wsiadajcie do samochodu, jedziemy na lotnisko.
NA LOTNISKU
Kiedy samolot miał odlatywać, jeszcze się żegnałyśmy. Mało brakowało, a Angi i jej mama spóźniłyby się. Razem z Jane stałyśmy przy bramce i machałyśmy Lilly.
–Będzie mi jej brakować… - powiedziałam.
–Mnie też - dodała Jane.
–Mnie też - dodała Jane.
***
Napisałam do taty smsa, czy mogę zostać na noc u Janki, ale przypomniał mi, że przecież jutro jadę na wakacje do mamy. Moi rodzice niedawno się rozwiedli. Mieszkam z tatą w Krakowie, a mama razem ze swoim nowym mężem, Nickiem wyjechała na stałe do Paryża. Nie mam nic do Nicka, jest nawet fajny. Zamieszkałam z ojcem, bo jest mi go żal. Do mamy postanowiłam za to często przyjeżdżać: na wakacje, ferie zimowe. Święta wolę spędzać z tatą, bo nie chcę zostawić go samego.
W PARYŻU
Pierwszego dnia dostałam smsa od Lilly: „Cześć. Tęsknię za wami. Słyszałam, że wyjechałaś do Paryża." Odpisałam: „Hej. My za tobą też. Tak, jestem w Paryżu, ale wolałabym być w Londynie.” Wtedy dostałam smsa , który doprowadził mnie do szału: „ A ja z mamą właśnie wróciłam z lotniska odebrać Jane, bo wiesz, jej tata dostał wspaniałą ofertę pracy, mieszkanie załatwiła im moja mama w tym samym bloku, więc wyjechali od razu.” Być może ta wiadomość sprawiła, że zerwałam z nimi kontakt. Po prostu nie byłam w stanie odpisać… Zostawiły mnie samą. Nie mam do nich żalu. Mam tylko nadzieję, że o mnie nie zapomną, że kiedyś wrócą.
3 TYGODNIE PÓŹNIEJ
Wróciłam do Polski. Tata mówi mi, że dwunastolatka nie powinna się tak stresować. Chodzę do innej szkoły, jakiejś katolickiej, ale nawet mi się tam podoba. Przeszłam na dietę i noszę sukienki. Chcę wyglądać jak inne dziewczyny w moim wieku.
4 LATA PÓŹNIEJ
Ukończyłam SP i Gimnazjum. Te 4 lata minęły mi jak przez mgłę. W roku szkolnym wkuwałam, a na wakacje wyjeżdżałam do Paryża. Teraz też jadę. Od września idę do ogólniaka na profil bio-chem. Tata chce, żebym studiowała medycynę.
******************************************************************************************************
co prawda na początku jest trochę nudno, ale dalej zaczyna być ciekawie. postaram się w miarę możliwości często dodawać nn ;**
Hahaha Justin, nie spodziewałam się tego po tobie!! Ty i opowiadanie? Nie no zajebiście to wymyśliłaś... Jestem dla ciebie inspiracją? OMG!! Dzięki laska i czekam na nn, bo zapowiada się super;)
OdpowiedzUsuńsuper opowiadanie
OdpowiedzUsuń