-O kurde! Jak tu pięknie!
-Prawda?
Rozłożyłyśmy bluzy i usiadłyśmy na nich.
-To o co chodzi z tym Olkiem?
-Bo… Wczoraj właśnie w tym miejscu mnie pocałował…
-I co? Przecież całujecie się od dawna.
-Ach… To nie tak jak myślisz.
-Ty coś ukrywasz?
-Alex nie jest i nigdy nie był moim chłopakiem. To wszystko to była jedna, wielka ściema – wyjaśniłam.
Sylwia lekko uchyliła usta ze zdziwienia.
-To był mój pomysł… - kontynuowałam. – Durnowaty z resztą.
-Okej… - wreszcie przemówiła. – Ale? Nie rozumiem.
-Bo Tomek, ten z naszej klasy… - zaczęłam. – Chodziłam z nim w gimnazjum, ale potem „zrobiliśmy sobie przerwę”. Teraz się narzuca.
-I pomyślałaś, że lepiej byłoby gdyby myślał, że jesteś zajęta?
-Było lepiej…
-No dobra, ale po co udawaliście przed wszystkimi? Nawet Twój tata myśli, że chodzicie.
-Olek mnie do tego namówił… Stwierdził, że „tak będzie bezpieczniej”.
-A wczoraj?
-Wczoraj byliśmy sami… A i tak mnie pocałował.
-Podobało Ci się, co? – podpuściła mnie.
-No może troszeczkę – zarumieniłam się.
-Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę. Mega przystojniak z klasy Cię pocałował, tak na serio…
-Ej! Zdaje się, że masz chłopaka.
-No wiem – zaśmiałyśmy się.
-Ale to jeszcze nie koniec…
-Nie… No mów.
-Dzisiaj spóźniłam się tylko dlatego, bo Alex zatrzymał mnie, żeby powiedzieć mi, że mnie kocha…
-O kurde.
-Chciał, żebym dała mu szansę, ale nie wiem czy mogę drugi raz mu zaufać… Zniszczył naszą przyjaźń.
-Kobieto! Chłopak, który może mieć każdą dziewczynę na zawołanie zakochuje się akurat w Tobie, a Ty myślisz tylko o przyjaźni?!
-A co jak zrobi tak samo co Tomek? Nie chcę drugi raz tak cierpieć…
-Zapomnij o Tomku. Alek jest inny, daj mu szansę.
-Skąd wiesz, że jest inny? A może jest właśnie taki sam jak Tom.
-Nie sądzę – wstała i otrzepała swoją bluzę. - A Ty się o tym nie przekonasz jak nie spróbujesz. Chodźmy już, jestem głodna.
-Masz rację.
-Też jesteś głodna?
-Nie, co do Olka.
-Wiem.
-Skromna to Ty nie jesteś.
Popatrzyła na mnie spod byka i obie wybuchłyśmy śmiechem.
***
Weszłyśmy do pierwszej lepszej restauracji.-To co… Zamawiamy pizzę? – zapytała Sylwia.
-Yhym. Małą, bo ja dużo nie zjem.
-Oke.
Sylwuś zamówiła małą Lastradę.
-Smaczna – powiedziała.
-Nom, moja ulubiona – oznajmiłam.
-Moja!
Znów wybuchłyśmy śmiechem. Pierwszy raz odkąd Jane i Angi wyjechały tak dobrze się bawiłam. Z Olkiem też nie było źle, ale z przyjacielem jest całkiem inaczej niż z przyjaciółką.
***
Po obiedzie poszłyśmy do parku. Sylwia ciągle przekonywała mnie, żebym dała Alkowi szansę. Długo rozmawiałyśmy o wszystkim i o niczym. Do domu wróciłam około 19:00. Tata zaczyna pracę o 12:00, a kończy o 21:00, więc jeszcze go nie było. Postanowiłam napisać do Olka: „ok”. Po chwili usłyszałam piosenkę 1D pod tytułem „One thing”. Mam ją ustawioną jako dzwonek. To Alex. Odebrałam po pierwszej zwrotce.
ROZMOWA
-Cześć… - zaczęłam niepewnie.-Hej Jus (czyt. Dżas). Dostałem smsa… - Olek wydawał się szczęśliwy jak nigdy.
-Opowiedziałam wszystko Sylwii, a ona przekonała mnie, żebym spróbowała…
-Kocham Cię, wiesz?
-Tak, wiem. Ja Ciebie chyba też…
-Chyba? – posmutniał.
-Bardziej jak przyjaciela… Musisz mnie do siebie przekonać.
-To będzie proste – poweselał.
-Nie bądź tego taki pewien.
-To… Masz chwilkę?
-Teraz?
-No…
Usłyszałam dzwonek do drzwi. Czyżby tata wcześniej wrócił?
-Zaczekaj, za chwilę oddzwonię – rozłączyłam się i pobiegłam otworzyć drzwi. Trochę się zdziwiłam, bo tata ma przecież swoje klucze.
-Alek? – oniemiałam.
-Przechodziłem obok, kiedy rozmawialiśmy przez telefon i pomyślałem, że wpadnę.
-Wchodź… Napijesz się czegoś?
-Może drinka?
-Żartujesz?
-Heheh, ale poważnie, napiłbym się.
-Kiedy pierwszy raz piłeś?
-W drugiej klasie gimnazjum. Koledzy mnie namówili.
-Gówniarzu! – zaśmialiśmy się.
-A Ty nie pijesz?
-Nie. Jakoś mnie to nie kręci.
-Fajnie tak czasem wypić.
-Zaczekaj chwilkę.
Poszłam do kuchni. W szafce znalazłam trochę wódki i colę. Nalałam dosłownie po kropelce alkoholu do szklanek i zalałam gazowanym napojem. Wrzuciłam jeszcze po dwie kostki lodu. Wódkę odstawiłam na miejsce, żeby tata nie zauważył.
-Proszę.
-Dzięki – napił się łyka. – A jednak zrobiłaś drinka?
-Masz na mnie zły wpływ – też się napiłam. – Fu! Jak można to pić?! Łee…
-Nie żartuj.
Wypiłam wszystko duszkiem i mocno się skrzywiłam.
-Ej, ej, ej! Nie szalej, co? Nie mam ochoty tłumaczyć się przed Twoim ojcem.
Olek wypił swojego drinka i umył starannie szklanki. Dałam mu miętówkę, sama też zjadłam.
-Co teraz robimy? – zapytałam.
-Może… Oglądamy film?
-Okej. Ostatnio pożyczyłam horror, „Oczy Julii”.
-Pasuje.
Pogasiłam światło w całym domu i włączyłam TV. Alex do odtwarzacza DVD włożył płytkę i usiedliśmy oboje na sofie.
-Długi ten horror? – zapytał mój chłopak (już bez cudzysłowia).
-Dwie godziny.
***
Film był straszniejszy niż się wydawało. Po godzinie oglądania miałam dość. Alex to zauważył. Ściszył telewizor i mnie przytulił.-To chyba nie był dobry pomysł.
-Kocham horrory, ale zwykle oglądam je kiedy jestem w rozpaczy. Wtedy nic nie przeraża mnie bardziej niż własne nieszczęście.
Oli popatrzył mi prosto w oczy. Położył rękę na moim policzku. Przysunął głowę do mojej…
-Chyba jestem pijana – rzekłam.
Odsunęłam się, a potem zaczęłam go całować. Potem Alek delikatnie mnie odepchnął tak, że leżałam na plecach i opierając się rękami, żeby mnie nie przygnieść, dalej całował. Nigdy nie czułam się tak jak w tamtej chwili. Byłam trochę podekscytowana, przestraszona, zagubiona i głodna czułości. Może to przez tego drinka… Było ciemno, tylko telewizor dawał lekkie światło. Chwilę potem Alex położył się obok mnie i oboje zaczęliśmy się śmiać. Nagle usłyszałam jak drzwi się otwierają. To tata!
******************************************************************************************************
no więc tak... trochę się zaczyna dziać, ale nie myślcie sobie ;p heheh tak szczerze mówiąc nie wiem, co dalej z nimi robić :) wena przychodzi na bieżąco, a jak to przepisuję, to nie mogę uwierzyć, że JA to napisałam haha :DD dzięki za komenty :**
Na sam początek chciałam przeprosić że ostatnio nie wpadałam.. :(
OdpowiedzUsuńOdcinek extra ;D Fajnie że są razem z Alkiem ;D
Ale tata przyszedł w nieodpowiednim momencie :)
Czekam na nowy odcinek :)
A tak przy okazji na moim blogu jest nowy odcinek :) Trzeci:) Zapraszam na http://opowiadanieonedirection-cherry.blogspot.it/
Dziękuje, że mnie do sb zaprosiłaś :* Przed chwilą przeczytałam całość i powiem Ci, że piszesz cudnie :) Bardzo mi się podoba twój styl pisania :) Fabuła też niczego sb ;D Rozdział rewelacyjny ;P Czekam nn i zapraszam do sb na rozdział 9 na:
OdpowiedzUsuńhttp://4ever-onedirection.blogspot.com/
Hahaha sorki wczoraj nie byłam na kompie, ale dzis jestem i komentuje i przeczytałam! Jakie z nich świntuchy! Hahaha tata Jus ich nakryje! O nie! Ale będzie kraksa chce to przeczytać! Hahaha i ona jeszcze będzie pijana! YOLO czekan na następny i jak co to daj znać;)
OdpowiedzUsuń